24 marca na pewno zostanie w pamięci wielu kibicom włoskiej siatkówki.
Wczoraj z tego świata odeszli Vigor Bovolenta oraz Roberto Rondoni. Mimo, iż ich nie znałam, należy im się jednak jakieś wspomnienie, uczczenie pamięci, tym bardziej, że byli to ludzie z siatkarskiego światka.
Roberto Rondoni miał 54 lata, był dyrektorem generalnym Andreoli Latina. Od wielu lat zmagał się z nieuleczalną chorobą, i walkę z nią przegrał wczoraj.
Wczoraj zmarł również Vigor Bovolenta - 37 letni gracz Yoga Forli. W trakcie meczu z rezerwą Maceraty zemdlał na boisku, i jak donosi portal sport.pl, zdążył on tylko powiedzieć "Pomóżcie mi, upadam"... Przyczyną prawdopodobnie był atak serca.
Śmierć Bovolenty o tyle tragiczna, co moim zdaniem piękna - zmarł robiąc to co kochał. Szkoda niestety, że w tak młodym wieku...
Wszystkie dzisiejsze spotkania Serie A rozpoczną się minutą ciszy w celu uczczenia pamięci obu Panów.
Paula.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz